Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
06   LIPCA   2020 r.
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Imieniny obchodzą:
Dominika, Łucja, Teresa
 
Polonia Christiana nr 54       POLEMIKI
Roman Motoła

Zbrodnia bez kary?

Zbrodnia bez kary?

Nauczanie Kościoła nie zaleca ani nawet nie sugeruje uwalniania matek od cywilnej odpowiedzialności za zabicie ich nienarodzonych dzieci.

 

Na łamach listopadowego numeru miesięcznika „Źródło” Antoni Zięba, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, opublikował odpowiedź na mój artykuł zatytułowany Aborcyjny kompromis czy prawo i sprawiedliwość? („Polonia Christiana” nr 52, IX–X 2016). Autor polemiki cytuje obszerne jego fragmenty. Bardzo dziękuję za promocję tekstu, wciąż podpisuję się pod każdym zdaniem, które w nim zawarłem.

Lider PFROŻ odnosi się jednak tylko do jednej kwestii. Zarzuciłem bowiem obrońcom tyleż niezrozumiałego (wręcz irracjonalnego), co popularnego „dogmatu” o automatycznej niekaralności matki dopuszczającej się zabicia dziecka nienarodzonego postawę sprzeczną z nauczaniem Kościoła. Powołałem się przy tym na wydaną przez Kongregację Nauki Wiary Donum vitaeinstrukcję o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania (Rzym, 22 lutego 1987). Jej autorzy piszą w niej: Wyrazem szacunku i opieki należnej mającemu urodzić się dziecku, począwszy od momentu jego poczęcia, powinny być przewidziane przez ustawodawstwo odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenie jego praw.

 

Antoni Zięba, a wraz z nim cała Federacja skupiająca różne organizacje pro‑life, z przytoczonego zdania wywodzą wniosek wręcz przeciwny niż twórcy obalonego bezceremonialnie głosami socjalistów z PiS projektu nowelizacji prawa aborcyjnego. Zdaniem PFROŻ, użyte przez Kongregację w cytowanym zdaniu słowo odpowiednie upoważnia do wyłączenia matek‑aborcjonistek spod wszelkich sankcji karnych bądź wręcz wskazuje na taką potrzebę. Argumentem za bezkarnością kobiet mają być liczne badania ukazujące fizyczne i psychiczne skutki ponoszone przez nie w wyniku prenatalnego dzieciobójstwa.

 

Otóż jest to daleko idąca nadinterpretacja w duchu ułomnej, żeby nie powiedzieć: absurdalnej logiki. W praktyce przyzwala na zbrodnię w imię ponoszonych przez jej sprawczynię kosztów. Gdyby zastosować to samo rozumowanie w jakimkolwiek innym przypadku: próbować zwolnić z kary złodzieja, który przy próbie ucieczki złamie nogę, albo nieuczciwego urzędnika‑aferzystę, którego wskutek odkrycia jego niecnych występków porzuci własna żona – pomysłodawcę tego typu rozwiązań spotkałyby w najlepszym przypadku zdziwione i zaciekawione spojrzenia bądź wzruszenie ramion.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie